piątek, 9 maja 2014

Mój dzień.

Cześć! ^.^
Dzisiaj post będzie luźny. Zacznę od opisu dnia. (:
Matematyka - porównywanie ułamków dziesiętnych.
J.polski - pisanie hymnu. Takie jakby dyktando, tylko że pisaliśmy z pamięci... ;d
J.angielski - omawianie naszej poniedziałkowej zielonej szkoły i sprawdzanie pracy domowej.
WF - zastępstwo z nauczycielką  I - III, zbijak..
Przyroda - jakieś gadanie o łąkach.. nie wiem, oglądałam mapę.

Po lekcjach poszłam do szatni wziąć bluzę, a tu wszyscy gadają, że coś się fajczy. Wyszłam do mojej koleżanki, przed szkołę i ona też mówi, że widziała dym. Nagle ze szkoły wybiegł Dominik i Zuzia i wrzeszczą, że podpalili drzewa, więc ja z Alą rzuciłyśmy gdzieś plecaki i pobiegłyśmy za nimi. Rzeczywiście, na końcu ulicy, w 'lesie' unosił się dym. No to pobiegłyśmy tam. Stali tam już uczniowie czwartych i piątych klas. Spytałyśmy się, co się stało... Okazało się, że ktoś podpalił drzewo, a obok niego stojące następne drzewa też pochłonił dym. Po dwóch minutach przyjechał (samochodem) pan od WF'u z panią wice-dyrektor. I musieliśmy iść dalej. Zaledwie po tym, kiedy wszystkich przepędzili, udjechali i usłyszeliśmy syrenę. To była straż pożarna. Zgasili pożar i przed odjazdem rozdali nam autografy. ;dd
Fajny dzień, nie?

Paa! ;*

1 komentarz:

  1. ciekawy post, zazdroszczę ci tak luźnych dni...w liceum nie jest już tak kolorowo, koniec beztroski :(
    zapraszam do siebie, liczę na kom, a jak Ci się spodoba mój blog to miło mi będzie jak zaobserwujesz, dopiero zaczynam :) http://thesunforgivesthecloud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń